RSS
wtorek, 21 kwietnia 2015

Pisałam już o utworach, które przez cenzurę nie zostały dopuszczone do druku przez wiele lat, niektóre musiały czekać, aż upadnie komuna w Polsce, aby doczekać się wznowień.

Ale cenzura, działała też bardziej wyrafinowanie, np. dopuszczała do druku, ale należało zmienić parę zdań, wymowę utworu, usunąć jakiś wątek. Ot, taka tam drobna kosmetyka. Jakież to może mieć znaczenie?

Tak, jakie skoro tak przy tych zmianach cenzorzy się upierali? Czyli detal czyni czasami jednak wielką różnicę.

Takiemu "unowocześnieniu" przez cenzurę poddano popularny, zdawałoby się niewinny komiks przedwojenny dla dzieci czyli "Przygody Koziołka Matołka" ( pierwsze wydanie z 1932 roku).

Autorem tekstu był bardzo popularny przed wojną pisarz dla młodzieży Kornel Makuszyński. Na liście cenzorskiej z 1951 w zasadzie zabroniono wydania tylko jednej jego książki "Uśmiechu Lwowa". Ale w praktyce przez kilka kolejnych lat nie wydawano nic.

Przełom nastąpił dopiero po odwilży stalinowskiej w 1956 roku. I wtedy zezwolono na druk nawet "Koziołka Matołka", tak wzgardliwie traktowanego przez socrealistów, jako przykładu płytkiej  rozrywki wzorowanej na amerykańskich "comics".

Warunkiem były oczywiście zmiany w ilustracjach, których musiał dokonać Marian Walentynowicz ( autor rysunków).

Co zmienił? Oczywiście przedwojennych policjantów i żołnierzy w rogatywkach na funkcjonariuszy Milicji i Ludowego Wojska Polskiego, usunięto obrazki z modlącymi się dziećmi i z kościołami, polski samolot z biało-czerwoną szachownicą został zmieniony na radzieckiego miga, a lecąc na Warszawą Matołek widzi już nie kolumnę króla Zygmunta tylko dar architektoniczny towarzyszy radzieckich czyli Pałac Kultury i Nauki.

A może znajdziecie jeszcze jakieś inne zmiany?

( Ilustracje znalazłam na stronie o polskim komiksie www.tytusdezoo.republika.pl )

A Joanna Papuzińska w "Moim bajarzu odnowionym" pisze, że podczas stanu wojennego niechlubna Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego przerobiona na słynną wronę, która skona i orła nie pokona, budziła znów taki niepokój cenzury, że " z kiosków Ruchu wycofano pośpiesznie wszystkie pocztówki Mariana Walentynowicza z "Koziołka Matołka", gdzie bohater przebrany w mundur żołnierski, stoi pod drzewem, z którego przygląda mu się wrona."

Oj, nie był taki naiwny ten nasz Koziołek, jak nam się w dzieciństwie zdawało, oj nie!

 

 

12:32, oldbook
Link Dodaj komentarz »
Spis moli