Blog > Komentarze do wpisu

1918 w bajkach

Teraz już na spokojnie, posłuchacie opowieści o literaturze dla najmłodszych o odzyskaniu niepodległej, wolnej Polski.

Nurt ten był bardzo bogaty, ale po wojnie 1945 wszystko uległo zapomnieniu, bo trafiło na listy cenzorskie. Jednak gdy zaczniecie czytać te książeczki, pomyślicie: zaraz, zaraz ja to przecież znam, ale chyba było inaczej... Zobaczycie, jak inspirowali się tą twórczością pisarze socjalistyczni.

Jedne z najciekawszych utworów dla dzieci o odzyskiwaniu niepodległości napisał Edward Słoński - pisarz i sam żołnierz legionista, celebryta lat XX-tych. Z zawodu dentysta. Przezabawny, więc dla żartu zwany "deka-dentystą". 

Motyw Polski w niewoli przedstawił w baśni "Zatopione królestwo". Jest to pozycja wyjątkowa w ówczesnych książkach dla dzieci, gdyż do literatury dziecięcej pisarz wprowadza dwa nowatorskie środki, które świadczą o jego szczególnej znajomości psychiki dziecięcej: fantastykę i humor. Dialogi głównego bohatera - małego Lulusia, który chce uratować nie tylką uwięzioną królewnę, ale również Polskę, są mistrzowskim wprowadzeniem elementów absurdu i nonsensu, tak charakterystecznego dla póżniejszej twórczości dla dzieci Brzechwy czy Tuwima. Scena spotkania Lulusia z szalonym naukowcem z brodą pełną mchu i szufladkami w głowie zapchanymi niepotrzebną wiedzą , Sędziami czy Strażnikiem to absolutne perełki!!!

Równie zabawne sceny znajdziemy np. w bajce "O żołnierzu tułaczu", gdy mały Jurek, który będzie walczył o wolna Polskę dostaje magiczne buty:

"Jeszcze raz stąpił - zaczepił o górę,

Szczytem wielkiej góry zrobił w majtkach dziurę.

Przeląkł się i skoczył jeszcze raz wylękły -

- Niech zobaczy Matuś, że mi majtki pękły"

Jak to jednak w bajkach bywa, trudności nie zrażają małych bohaterow i często wykazuja się sprytem i mądrością niedostępną dorosłym.

Równie ciekawa jest "Bajka o białym orle". Tu bohaterką jest 5-letnia Halinka, której nie interesują sprawy Polski i mało rozumie z rozmów dorosłych. Jej świat to chora lalka, kórą leczy lekiem podkradzionym mamie, od którego papierowa lalka się deformuje, to wizyta u lekarza, którego się boi, to nogi, które jej nie słuchają i same maszerują do kałuzy, to niekończące się pytania: " A dlaczego....???".

Każdemu Halinka skojarzy się z inną bohaterką literacką - z Lottą Astrid Lindgren, ale Słoński napisał swoją ksiązkę 40 lat wcześniej!!!

Autor nie pomija jednak w książkach dla dzieci nieodłącznych elementów wojny - śmierci i cierpienia, dobiera jednak je do mozliwości percepcyjnych dzieci. Wie, że lęk o najbliższych - ojców i wujków ciągle im towarzyszy.

Pojawiają się się one w książeczkach "Jak to na wojence" i "Prawdziwej wojnie" i "O żołnierzu tułacu", gdzie adresatami są starsze dzieci.

Tu magiczne akcesoria ze świata bajek - czapka niewidka i buty szybko chody nie pomogą uniknąć śmierci, gdy Jurka przyszyją dwie kule - jedna pruska, a druga moskiewska.

Wojna to też śmierć najbliższych najbliższych przyjaciół, strach i ból:

"Wezbrała w nim wielka żałość i opanował go strach. Płakał i drżał od zimna...(...) I otworzyła się przed nimi pustynia, po której chodziła śmierć. Koło nich świastały kule, a oni posuwali się naprzód, bo wówczas jeszcze myśleli, że potrafią omijać lecące kule".

Jednak ani generalski medal, ani magiczna zbroja nie uchroni nikogo przed śmiecią.

.........

Edward Słoński w  wierszu "Ta, co nie zginęla" tak podsumował te walki:

"W okopach pełnych jęku,

wsłuchani w armat huk,

stoimy na wprost siebie

Ja wróg tój, ty mój wróg. (...)

Bo wciąż na jawie widzę

I co noc mi się śni,

że Ta CO, CO NIE ZGINĘŁA,

Wyrośnie z naszej krwi"

Ten sen spełnił im się 100 lat temu!!! I chwała im za to.

Pamiętajmy więc nie tylko o tamtych żołnierzach, ale też tamtych przerażonych dzieciach.

Dzieciach, które bały się o najbliższych, ktore zostały pozbawione swoich domów lub straciły rodziców.

 

 

 

niedziela, 09 grudnia 2018, oldbook

Polecane wpisy

  • W pogoni za formą

    Dzisiejszy bohater to Zygmunt Nowakowski. Wiedziałam, że był na komunistycznym spisie książek zakazanych, ale przez długi czas żadna z jego książek nie wpadła m

  • Pierwsza kobieta filmowiec

    A w każdym razie jedna z prekursorek filmu w Polsce. Zofia Dromlewiczowa. Do niedawna kojarzyłam jej nazwisko głównie jako autorki licznych książek dla dzieci.

  • Straszne wierszyki

    Zygmunt Wyrobek "O łakomczuchu, Niejadce i Brudasku". Wierszyki wyraźnie inspirowane H. Hoffmannem i jego "Struwwelpeter". Łakomego Kubusia czeka przygoda z gar

Komentarze
2019/01/10 17:18:56
specyficzne dosyc
Spis moli