Blog > Komentarze do wpisu

Trzej Króle jechali...

 

 

 

Trzej Króle jechali

Jezuska szukali.

Zobaczyli zamek

w bramę zastukali:

 

-Otwieraj się zamku'

wspaniały, królewski!'

Pewnie gości w tobie

Jezusek Niebieski -

 

Wyszedł sam marszałek

przed bramę zamkową,

spojrzał na Trzech Króli

i pokiwał głową:

 

- Zamorscy królowie,

jedźcie szukać dalej,

nie ma tu Jezuska

wśród zamkowych sali.

 

Trzej Króle westchnęli.

Napotkali pałac

i znów przystanęli:

- Pałacowy sługo

otwieraj nam wrota,

prowadź, kędy Dziecię

w kolebce ze złota. (...)

 

Nie było w pałacu.

Nie było we dworze,

- może Go znajdziemy

u chłopa w komorze?

(...)

Zmartwili się Króle,

bo już i noc bliska.

Patrzą, a tu gwiazda

nad stajenką błyska.

 

Widzą Trzej Królowie

wyraźny znak Boży

Więc Melchior najstarszy 

drzwi stajni otworzył.

 

Ledwie je otworzył,

upadł na kolana,

bo ujrzał Dzieciątko

na wiązeczce siana.

 

Nie miał ci Syn Boży

szat z pereł i złota.

Leżał nagusieńki

jak ludzka sierota.

 

Pojęli cud świata

zamorscy mocarze

i padli przed żłóbkiem

na królewskie twarze.

 

Z darami świętymi

złożyli Mu skrzynie

uwielbili Boga 

w maluśkiej Dziecinie.

 

Wiersz pochodzi ze zbioru pt. "Niedziela", wcześniej już przeze mnie opisywanej Ewy Szelburg Zarembiny.

 

 

środa, 04 stycznia 2017, oldbook

Polecane wpisy

  • W pogoni za formą

    Dzisiejszy bohater to Zygmunt Nowakowski. Wiedziałam, że był na komunistycznym spisie książek zakazanych, ale przez długi czas żadna z jego książek nie wpadła m

  • Pierwsza kobieta filmowiec

    A w każdym razie jedna z prekursorek filmu w Polsce. Zofia Dromlewiczowa. Do niedawna kojarzyłam jej nazwisko głównie jako autorki licznych książek dla dzieci.

  • Straszne wierszyki

    Zygmunt Wyrobek "O łakomczuchu, Niejadce i Brudasku". Wierszyki wyraźnie inspirowane H. Hoffmannem i jego "Struwwelpeter". Łakomego Kubusia czeka przygoda z gar

Spis moli