Blog > Komentarze do wpisu

Artur Schroeder Orlęta

Artur Schroeder "Orlęta" Z walk lwowskich.

Do zniszczenia przeznaczono wszystkie wydania książki.

Zresztą sam autor swoim życiorysem naraził się dostatecznie władzy komunistycznej - ten historyk sztuki był początkowo związany ze Lwowem, gdzie redagował "Życie teatralne".

Jednak po wybuchu I wojny światowej wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej, a w listopadzie 1918, gdy Ukraińcy zajęli Lwów przystąpił do obrony miasta.

Swoją walkę kontynuował dalej podczas inwazji bolszewickiej w 1920 roku. Ciężko ranny w potyczce pod Zadworzem był czterokrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych.

Od 1927 roku mieszkał w Krakowie, gdzie został sekretarzem Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Oskarżony przez Adolfa Szyszko-Bohusza o nieprawidłowości w księgach finansowych towarzystwa i ... zakup węgla do swojego służbowego mieszkania popełnił 16 kwietnia 1934 roku samobójstwo. ( Tak niewiarygodne były kiedyś czasy!!! - )

Późniejsze sądowe zbadanie ksiąg Towarzystwa nie stwierdziło nadużyć!

Jego gorącym obrońcą był na łamach krakowskiej prasy inny znany pisarz i legionista Zygmunt Nowakowski.

Sam Schroeder działalność pisarską traktował jako uboczną działalność, jego żywiołem była krytyka sztuk pięknych.

Wydał tomiki poezji "Chwila", "Echa", nowele "Ostatni Hamlet", powieść "W latarni" i

"Orlęta. Z walk lwowskich".

"Orlęta" - zostały przed wojną wydane kilkakrotnie , między innymi z pięknymi ilustracjami Kamila Mackiewicza. Są to krótkie opowiadania, które ukazują walkę młodzieży o ukochany Lwów. Napisane świetnie, dynamicznie doczekały się jeszcze przed II wojną przekładu na język francuski.

Jeśli uda wam się gdzieś do nich dotrzeć, przeczytajcie koniecznie. Powinny należeć do kanonu literatury XX-lecia międzywojennego.

 

W jednym z przedwojennych wydań zachowały się głosy ówczesnej prasy: "Opowiadania te to cacka artystyczne i tak nam bliskie", "Gdyby autor tych prześlicznych opowiadań był pisarzem zagranicznym, książkę jego przetłumaczono by już na wszystkie języki. Poeta, sam jako obrońca, przeżył te chwile i wyczarował je z nieporównanym pięknem. Niech te "orlęta" czyta cała najmłodsza Polska - najlepsza to książka okresu wojennego."

 

 

 

 

 

środa, 06 listopada 2013, oldbook

Polecane wpisy

  • Lewitt i Him

    Dziś zabawa z cyklu znajdź różnice: Lokomotywa J. Tuwima, czyli klasyka bajek dla dzieci zilustrowana przed wojną przed spółkę grafików z Łodzi Jana Lewit

  • Brad Pitt i Norblin

    Kolejny raz próbuję wpisać i edytować tekst o Stefanie Norblinie - mało znanym w Polsce. Niestety teksty wpisywane nie zapisują się. Krótko - fascynujące i nies

  • Śmigus Dyngus

    Wielkanoc za nami. Dla jednych najważniejsze święta, dla innych to te mniej ważne. Ot taki przedłużony weekend. Baranka zastępuje wszechobecny zając. Taki znak

Komentarze
2013/11/15 14:05:34
Bardzo ciekawy pomysł na bloga. Będę zaglądać!
Spis moli